Otrzymałem umocnienie mojej wiary. Otrzymałem przeświadczenie, że kursy takie jak ten powinny się odbywać. Bóg dał mi spokój, pokój serca. Chcę dzielić się doświadczeniem obecności Ducha Świętego pośród nas i zachęcać do kursu Nowe Życie.

Konrad, 25 lat

 

Otrzymałam kierunek, w którym mam iść. Otrzymałam utwierdzenie w wierze i mocnego „kopa”. Do tej pory moje życie duchowe stawało się z dnia na dzień coraz bardziej monotonne. Kurs wskazał m kierunek rozwoju, przekonanie, że Bóg zatroszczy się o przezwyciężenie monotonii, a także, że oddanie Mu tronu mojego królestwa to najlepsza decyzja mojego życia. Chcę pozwolić Bogu uczynić mnie gliną w rękach najbardziej utalentowanego garncarza.

Aleksandra, 18 lat

 

Na kursie otrzymałam łaskę przebaczenia mężowi, nowe spojrzenie na życie, wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Myślę, że stałam się świadoma tego, jak bardzo Bóg mnie kocha. Chcę być we wspólnocie, aby jeszcze lepiej zrozumieć Boży plan dla mnie. By nauczyć się przyjmować go z pokorą.

Asia, 37 lat
Doświadczyłam spokoju serca. Wierzę, że w mocy Ducha Świętego została uzdrowiona relacja z osobą, która nie może pogodzić się w moim wyborem drogi życiowej. Doświadczyłam radości, wielkiej bliskości Boga. Zawierzyłam moje życie Jezusowi, oddałam tę sferę życia, którą kiedyś zostawiłam tylko dla siebie. Chcę dzielić się z innymi tym, co doświadczyłam. Głosić Jezusa tam, gdzie pracuję, tam, gdzie jestem, w środowisku, w którym żyję.

Ewelina, 30 lat

 

W tym kursie zmieniłem swe życie na nowe bo narodził się we mnie Duch Święty i stałem się nowym człowiekiem Bożym. Chcę żyć zgodnie z Ewangelią, miłością i prawdą Bożą.

Waldemar, 41 lat

 

Zanurzyłam się w Jego miłosiernej miłości, dającej Nowe Życie w Duchu Świętym. Mam pewność, że Bóg mnie NAPRAWDĘ KOCHA – nie za coś, ale tak po prostu, bo jestem Jego ukochaną córką. Doświadczyłam przebaczenia, tego co bardzo ciążyło mi na sercu, co sobie w skrytości często wyrzucałam. Otrzymałam szczęście i pokój. Chce żyć tym w pełni.

Krysia, 40 lat

 

Otrzymałam uzdrowienie z zawrotów głowy i wewnętrzny spokój. Chcę wzrastać we wspólnocie i uczestniczyć częściej w Eucharystii i adoracji Najświętszego Sakramentu.

Sylwia, 32 lata

 

Otrzymałem nowe życie, zostałem uzdrowiony z astmy. Otrzymałem z powrotem mojego ojca, w końcu mogę być szczęśliwy. Odkryłem, jak uwielbić Boga i jak żyć, aby być szczęśliwym. Spróbuję przekonać do kursu moją mamę i dziewczynę. Mam zamiar żyć na nowo! Będę walczył o mojego niewierzącego wujka, aby się nawrócił.

Patryk, 18 lat

 

Doświadczyłam miłości i łask Ducha Świętego. Najważniejszym doświadczeniem dla mniej jest świadomość, że Jezus jest naszą miłością, Duch Święty naszym natchnieniem a Pismo Święte naszym pożywieniem. Chcę dalej ewangelizować i dzielić się z innymi.

Lidia, 64 lata

 

Otrzymałam nowe spojrzenie na wiarę – głębsze nowe życie. Gdy oddałam swoje całe życie Panu, powierzyłam mu również mój ból głowy – i minął. Chcę wstąpić do wspólnoty i głosić innym prawdę o Jezusie, który jest naszym Panem.

Kinga, 31 lat

 

Otrzymałem łaskę wiary. Teraz już wiem, że choć droga była właściwa, to kierunek był zły bo kierownice trzymałem ja – niewłaściwy kierowca. Kierownicę oddaję Chrystusowi i… BĘDZIE JAZDA! Zamierzam strzec i rozwijać się z Bożą łaską i pomocą, bo teraz już wiem, że sam nic nie osiągnę.

Grzegorz, 40 lat

 

Przed kursem wydawało mi się, że taki ktoś jak ja, kto tyle złego doświadczył i od kogo inni tyle złego doświadczyli nie jest w stanie nic u siebie zmienić. Co otrzymałam? Wskazówki, kierunek, w którym iść, dar Ducha Świętego. Otrzymałam też zrozumienie, że zwłaszcza ci najgorsi muszą szukać. Dar wybaczenia. Odkrycie, że potrzebuję daru miłości. Ciągle chodziło mi to po głowie dla dopiero na mszy w niedzielę uświadomiłam sobie, że to ten dar, którego potrzebuję. Mam zamiar tego nie zapomnieć i pogłębiać.

p., 32 lata

 

Otrzymałem wielki pokój wewnętrzny. Czułem, ze Duch Święty napełnia mnie, odczułem jakieś mrowienie w całym ciele a w niedzielę wielokrotnie cisnęły mi się łzy do oczu. Mam wrażenie, że poprzez te łzy Bóg chce nie wewnętrznie oczyścić. Mam zamiar to, co otrzymałem, rozwijać w swoim codziennym życiu. Wiem, ze będą trudności, ale przecież oddałem się Jezusowi i z Nim wiem, że podołam w tym, by dalej trwać w nowym życiu i iść do przodu.

Roman, 47 lat

 

Świadomie i dobrowolnie mogłam przyjść miłość Boga Ojca, oddać swoje życie Jezusowi, oddać mu się jako Królowi wszystkich sfer mojego życia. Otrzymałam Boży pokój, pewność, że mnie poprowadzi tak, bym była szczęśliwa służąc Mu Dał mi osobiste znaki swojej obecności poprzez swojego Ducha- uzdrowienie rany z dzieciństwa. Chciałabym głosić Ewangelię – w jaki sposób, w jakiej wspólnocie, jeszcze nie wiem- czekam na Boże prowadzenie.

Ilona, 50 lat

Share This